PLKK: Dziesiąte zwycięstwo mimo braku energii
22 listopada 2009, 02:15:18
Posłuchaj:
Dariusz Maciejewski (trener KSSSE AZS PWSZ)
Agnieszka Kaczmarczyk (KSSSE AZS PWSZ)
Izabela Piekarska (KSSSE AZS PWSZ)
Justyna Żurowska (KSSSE AZS PWSZ)
Jarosław Krysiewicz (trener Super Pol Tęcza)
Joanna Czarnecka (Super Pol Tęcza)
Aleksandra Drzewińska (Super Pol Tęcza)
Barbara Kaszewska (Super Pol Tęcza)
Scenariusz lubi się powtarzać! Do przerwy graliśmy słabo w obronie, popełnialiśmy też wiele błędów w ataku. W drugiej części zagraliśmy już skuteczniej, a przede wszystkim cwaniej jak przystało na wicemistrza Polski. Wygraliśmy i nadal z kompletem punktów przewodzimy ligowej tabeli.

Spotkanie od celnego rzutu spod kosza z faulem rozpoczęła Joanna Walich (nie trafiła dodatkowego rzutu osobistego). W następnej akcji podobnie zagrał Ludmiła Sapova. Również była faulowana przy celnym rzucie. Wykorzystała dodatkowy rzut i objęliśmy prowadzenie 3:2. W kolejnych akcjach prowadzenie zmienia się na korzyść, to jednej, to drugiej drużyny. Przy stanie 7:8 faulowana Walich trafia dwa rzuty osobiste. W kolejnej akcji swojego zespołu trafia z gry za dwa punkty i jest 7:12. Nie trafiamy z łatwych pozycji. Agnieszka Kaczmarczyk fauluje Joanne Czarnecką. O czas prosi trener Dariusz Maciejewski. Leszczynianka dwa razy pudłuje. W odpowiedzi trafia Kaczmarczyk. Faulowana Jela Vidaćić trafia rzuty osobiste i odrabiamy straty (na tablicy wyników 11:12). W końcówce przewaga rywalek rośnie jeszcze do czterech punktów po rzucie Czarneckiej (12:16). Ostatnią akcje rozgrywamy jednak fantastycznie. Wypracowujemy pozycję dla Juli Dureiki, która równo z końcem czasu trafia za trzy punkty.

Ponownie od punktów kwartę rozpoczynają zawodniczki Super Pol Tęczy. Trafia Magdalena Gawrońska. Kolejne dwie akcję kończą się rzutami osobistymi. Bezbłędnie wykonują je Justyna Żurowska i Aleksandra Drzewińska. Z półdystansu trafia Katarzyna Dźwigalska. Przegrywamy 19:20. Piłkę wyprowadzają leszczynianki, kiedy to w hali gaśnie światło. Okazuje się, że ktoś wcisnął przycisk alarmowy. W momencie gdy światła zaczynają rozświeca się na dobre znów wszystkie gasną! Na szczęście w hali jest dwóch elektryków, którzy radzą sobie z awarią. Po czterdziestu minutach zawodniczki obu zespołów mogą wrócić na boisko. Obraz gry wiele się jednak nie zmienia. Na siedem minut przed końcem tej odsłony wychodzimy na prowadzenie 23:22 po rzucie Kaczmarczyk. Odpowiada już w kolejnej akcji świetnie dysponowana Czarnecka. Sytuacja się powtarza aż do stanu 27:28, kiedy kolejne punkty dla gości dokłada również grająca wcześniej w Gorzowie Drzewińska (27:30). Gramy falami. Kolejna minuta za nami i ponownie obejmujemy prowadzenie 31:30 po jednym osobistym Samanty Richards i trzy punktowej akcji z faulem Sapovej. Chwila przestoju i to leszczynianki po rzutach zza lini 6,25 Drzewińskiej i Barbary Kaszewskiej znów prowadzą. Tym razem 31:36. Kolejny raz pod koszem przy celnym rzucie faulowana jest Sapova i odrabiamy straty. Remis 38:38 na tablicy wyników pojawia się po trafieniu Izabeli Piekarskiej. Końcówka należy do leszczynianek. Najpierw trafia z dystansu Gawrońska. Dwa punkty dokłada Czarnecka (wynik brzmi: 38:43). U nas rzuty osobiste wykonują Dźwigalska (trafia jeden) i Piekarska (bezbłędnie). Na trzy sekundy przed końcem kwarty o czas prosi trener Jarosław Krysiewicz. Rozrysowuję akcję i za trzy punkty trafia Edyta Krysiewicz. Do szatni zespoły schodzą przy stanie 41:46.

Po przerwie zmuszamy rywala do popełniania błędów w ataku. Sami robimy to samo. Kiedy wreszcie spod kosza trafia Czarnecka leszczynianki prowadzą rekordowo 41:48! Na tym jednak powiększanie przewagi się kończy. Nasze zawodniczki włączają drugi bieg i odjeżdżają. Trafiają: Kaczmarczyk, Piekarska (z półdystansu i po chwili jeden osobisty), Sidney Spencer, Richards i znów tym razem za trzy punkty Spencer. Cztery ostatnie minuty wygrywamy 12:0 i prowadzimy 53:48! Po kolejnych dwóch minutach wynik brzmi 56:50. Rywalki starają się gonić. Trafiają Walich i Czarnecka w końcówce. Kwarta kończy się przy minimalnym prowadzeniu KSSSE AZS PWSZ 60:58.

Mija siedemnaście sekund ostatniej kwarty i po rzucie Walich mamy remis 60:60! Ciężar gry na swoje barki bierze Richards. Najpierw trafia z dystansu. Po chwili wchodzi dynamicznie pod kosz. Jest faulowana. Piłka wpada do kosza, nasza rozgrywająca trafia dodatkowy rzut osobisty i ponownie dość pewnie prowadzimy 66:60! Punkt po jednym trafionym rzucie osobistym dokłada do naszego dorobku Dureika. Przy stanie 69:63 sędzia odgwizduje przewinienie umyślne Żurowskiej po kolejnym symulowaniu faulu. Osobiste bezbłędnie wykorzystuje Walich. W kolejnej akcji trafia Czarnecka i przyjezdne znów zbliżają się do naszego zespołu. Prowadzimy już tylko 69:67. Leszczynianki grają agresywnie! Za piąty faul z boiska musi zejść Walich. Jeden rzut osobisty trafia Sapova. Po kolejnych przewinieniach rywalek trafia ponownie Sapova i Richards (wcześniej trafia spod kosza). Odskakujemy na osiem oczek (75:67). Trafia jeszcze Czarnecka. W następnej akcji fauluje piąty raz Drzewińska i opuszcza parkiet. Piekarska rzuca bezbłędnie. Końcówka należy już zdecydowanie do naszego zespołu. Powiększamy przewagę i ostatecznie zwyciężamy 87:73.

Kibice razem z zawodniczkami odliczają dziesięć kolejnych zwycięstw. Teraz nasz zespół czeka jednak prawdziwy sprawdzian zarówno na boiskach krajowych, jak i euroligowych. Kolejno zagramy w Koszycach z Good Angels, w Krakowie z Wisłą Can Pack i w Gorzowie z Rivas Ecópolis, Lotosem Gdynia i MKB Euroleasing Sopron!

- Nie mogliśmy wejść w rytm tego meczu. Przegrywaliśmy masę pojedynków jeden na jeden. Widać było brak świeżości. Rzuciliśmy prawie dwa razy więcej punktów niż ostatnio, a uważam, że zagraliśmy o wiele gorsze spotkanie. Przemilczę drugą kwartę, bo była bardzo słaba w naszym wykonaniu - powiedział po meczu trener Dariusz Maciejewski

KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Super Pol Tęcza Leszno 87:73 (15:16, 26:30, 19:12, 27:15)

KSSSE AZS PWSZ: Sapova 20, Piekarska 13, Żurowska 8, Spencer 7 (1x3), Dźwigalska 4 oraz Richards 18 (1), Dureika 9 (1), Kaczmarczyk 6, Vidaćić 2.

Super Pol Tęcza: Czarnecka 28, Walich 12, Drzewińska 11 (1x3), Krysiewicz 7 (1), Durak 4 oraz Gawrońska 8 (2), Kaszewska 3 (1), Robinson 0.

Maciej Zakrzewski / dźwięki Radosław Łogusz / fot. Bartosz Zakrzewski