Zdobywamy trudny parkiet w Toruniu!20 grudnia 2009, 12:52:46
- W pierwszej połowie graliśmy chaos. W drugiej części było dużo lepiej. Graliśmy mądrą koszykówkę i dlatego wygraliśmy. Jedenaście punktów więcej satysfakcjonuje mnie. Fajny początek Justyny Żurowskiej. W defensywie znakomicie grał cały zespół. Wybroniliśmy Toruń na 58. oczek i trzeba być zadowolonym z tego, bo ten zespół rzuca często dużo więcej. Bałem się tego mecz i tym bardziej cieszę się ze zwycięstwa - powiedział podczas konferencji prasowej trener Dariusz Maciejewski.
- Bardzo skutecznie graliśmy w trzeciej kwarcie i dlatego zwyciężyliśmy. Pokazaliśmy, że końcówki można rozegrać całkiem inaczej niż tylko rzucając do kosza. Udowodniliśmy, że nie tylko atakiem ale również inteligentną obroną można wygrywać spotkania - powiedziała Justyna Żurowska.
- Gorzów gra znakomitą koszykówkę. Ostatni zwycięski różnicą piętnastu punktów mecz euroligowy z Pragą świadczy o klasie naszych rywalek. Jest to bardzo wyrównany zespół. Ciężko je zastawić. Wszystkie znakomicie rzucają. Chcieliśmy zacząć trzecią kwartę tak jak Gorzów dwie wcześniejsze. Nic jednak z tego nie wyszło. Moje koszykarki pokazały, że chcą walczyć ale to nie wystarczyło - powiedział po meczu trener Elmedin Omanic.
- Powinna cieszyć walka i dobra obrona, której w meczu pucharowym zabrakło. Trzecia kwarta w wykonaniu gorzowianek była wyśmienita. My zagraliśmy słabiej i później nie udało nam się już tego odrobić - powiedziała Patrycja Gulak-Lipka.
Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 58:69 (16:17, 15:17, 6:21, 21:14)
Energa: Gladden 13 (1x3), Krawiec 11 (1), Egenti 11, Gulak-Lipka 10 (10, Gajda 8 (2) oraz Waligórska 2, Radwan 2, Gala 1, Chomać 0, Jasnowska 0.
KSSSE AZS PWSZ: Żurowska 17 (3x3), Spencer 11 (1), Dureika 6, Piekarska 6, Dźwigalska 0 oraz Richards 19 (1), Sapova 8, Kaczmarczyk 2, Vidaćić 0.
trotuar / dźwięki Radosław Łogusz / fot. Bartosz Zakrzewski






