PLKK: Niespodzianka tylko do przerwy7 lutego 2010, 21:49:19
>>>ZOBACZ FOTOREPORTAŻ<<<
Nasze koszykarki od początku miały problemy ze skutecznością. Pierwszy rzut z dystansu trafiliśmy dopiero pod koniec drugiej kwarty. Gospodynie też nie grały rewelacyjnie. Potrafiły jednak w pierwszej części gry wykorzystywać swoje sytuacje i nasze błędy. Po jednym z nich – faulu (przy rzucie za trzy punkty) Samanty Richards na sekundę przed końcem pierwszej połowy brzeżanki zdołały odskoczyć nam na cztery punkty.
W trzeciej kwarcie zarysowała się lekka przewaga naszych koszykarek. Gospodynie nie trafiały. Nasze dobrze zbierały. Kiedy wreszcie udało się naszym wyjść na prowadzenie po celnych osobistych Niki Anosike, to tego prowadzenia już do końca meczu nie oddaliśmy.
Nasz zespół bardzo głośno wspierała blisko dwudziestoosobowa grupa kibiców z Gorzowa.
- Ciesze się że mimo tak słabej skuteczności w ataku potrafiliśmy wygrać mecz. Gospodynie zacieśniały strefę podkoszową. Musieliśmy rzucać z dystansu. Tutaj znakomicie wyprowadzone na pozycję koszykarki nie trafiały i stąd mecz był taki zacięty. W drugiej połowie zagraliśmy lepiej w obronie i to przyniosło nam zwycięstwo - powiedział po meczu trener Dariusz Maciejewski.
Odra Brzeg - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 51:61 (15:11, 15:15, 9:18, 12:17)
Odra: Sepulveda 19 (3x3), Denson 9 (1), Stewart 8 (1), Ibekwe 6, Małaszewska 3, Daniel 3 (1), Buszta 3 (1) i Żyłczyńska 0.
KSSSE AZS PWSZ: Richards 14 (1x3), Anosike 12, Żurowska 11 (1), Kaczmarczyk 9 (1), Sapova 7 (1), Piekarska 5 (1), Spencer 3 (1), Dźwigalska 0 i Dureika 0.
Jutro nasze koszykarki spotkają się jeszcze raz z Odrą w Brzegu. Tym razem w Pucharze Polski. Stawką meczu będzie awans do finałowej czwórki. Nasz zespół bardzo poważnie w tym roku traktuje także te rozgrywki i zapowiada grę o kolejne zwycięstwo.
trotuar / fot. Bartosz Zakrzewski






