PLKK: Jesteśmy w finale! W przyszłym sezonie znów zagramy w Eurolidze! Czekamy na rywala w drodze po złoto!20 kwietnia 2010, 14:23:23
>>>ZOBACZ FOTOREPORTAŻ<<<
- Jestem bardzo szczęśliwy, że udało nam się zakończyć tą rywalizację tak szybko. We wszystkich trzech spotkaniach znakomicie graliśmy w końcówkach. Może mieliśmy więcej szczęścia, zdrowia. Cieszymy się, że drugi rok z rzędu zagramy w Eurolidze. Jest to dla nas bardzo ważny kolejny krok. Już nikt nie powie, że graliśmy i grać będziemy w tych rozgrywkach przypadkowo. Teraz wszystkie siły rzucimy na finał. Marzy nam się złoty medal i zrobimy wszystko aby go zdobyć. Chciałbym aby koszykówka żeńska wyglądała właśnie tak jak nasza rywalizacja półfinałowa. Wtedy nie będzie problemu z jej promocją - powiedział po meczu trener Dariusz Maciejewski.
- Jestem pełen uznania dla swoich dziewczyn. Brakuje nam jednej zawodniczki. Wtedy spotkania byłby jeszcze bardziej zacięte. Nie wygra się meczu tylko na obwodzie, a tak musieliśmy grać. Nam pozostaje rywalizacja o brązowy medal. Gorzowskiemu zespołowi życzę powodzenia w finale - powiedział na konferencji prasowej trener Krzysztof Koziorowicz.
- Jesteśmy w finale, jesteśmy w Eurolidze. Bardzo się cieszymy. Cieszymy się, że udało nam się wygrać tą rywalizację 3:0. Po tak długiej przerwie nie było łatwo znów wrócić do tak zaciętej walki na boisku. Dziewczyny z Polkowic grały znakomicie na obwodzie. Rzuciły nam bardzo dużo trójek. Tym bardziej cieszę się, że to my jesteśmy już w finale - mówiła po meczu Justyna Żurowska.
- Jesteśmy bardzo szczęśliwe. Spotkanie było bardzo trudne. W czwartej kwarcie dałyśmy sobie rzucić kilka trójek i zrobił się straszny horror. Teraz będziemy się już spokojnie szykować na pojedynek finałowy - powiedziała Agnieszka Kaczmarczyk.
- Była bardzo długa przerwa. Nie byłyśmy pewne swojej formy. Jesteśmy drugi rok z rzędu w finale. Chcemy ten finał wygrać, aby zrobić ten ostatni kroczek do mistrzostwa Polski - powiedziała nam Katarzyna Dźwigalska.
- Oczywiście gdybym trafiła ostatni rzut to byłaby duża szansa dalej z Gorzowem powalczyć. Nie załamujemy się jednak. Dalej pozostajemy w grze o medal - mówiła Daria Mieloszyńska.
- Bardzo mało zabrakło nam dziś do sukcesu. W grach z Gorzowem nie mogłyśmy przy naszym prowadzeniu odskoczyć na wyraźne prowadzenie. Rywalki zawsze szybko nas doganiały. Tego chyba przede wszystkim w tej rywalizacji nam zabrakło - powiedziała Justyna Jeziorna.
CCC Polkowice - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 74:76 (17:17, 16:13, 26:28, 15:18)
CCC: Mieloszyńska 25 (5x3), Carter 14, Trofimowa 11 (3), Bobbitt 8 (2), Jeziorna 5 (1), oraz Babicka 9 (1), Bortelova 2, Pietrzak 0.
KSSSE AZS PWSZ: Anosike 16, Spencer 9 (1x3), Sapova 8 (2), Żurowska 8, Dźwigalska 4 oraz Richards 13, Kaczmarczyk 12 (1), Piekarska 4, Dureika 2.
Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 3:0! Nasz zespół zagra w finale!
trotuar / dźwięki Radosław Łogusz / fot. Bartosz Zakrzewski






