Pierwszą rundę zakończymy...
...w pierwszej trójce
...zaraz za podium
...ledwo w pierwszej ósemce
Głosować w ankiecie mogą tylko zalogowani użytkownicy.
PLKK: Jesteśmy w finale! W przyszłym sezonie znów zagramy w Eurolidze! Czekamy na rywala w drodze po złoto!
20 kwietnia 2010, 14:23:23
Posłuchaj:
Dariusz Maciejewski (trener KSSSE AZS PWSZ)
Justyna Żurowska (KSSSE AZS PWSZ)
Katarzyna Dźwigalska (KSSSE AZS PWSZ)
Agnieszka Kaczmarczyk (KSSSE AZS PWSZ)
Krzysztof Koziorowicz (trener CCC)
Daria Mieloszyńska (CCC)
Justyna Jeziorna (CCC)
Krzysztof Dołganow (prezes KSSSE)
W półfinałowej rywalizacji z CCC Polkowice potrzebowaliśmy zaledwie trzech spotkań do odniesienia trzech zwycięstw! Już jesteśmy w finale i spokojnie czekamy na rozstrzygnięcia w drugiej parze półfinałowej. A w niej blisko jest sensacji. Energa Toruń po trzech spotkaniach prowadzi z mistrzem Polski 2:1 i jeśli dziś wygra to gdynianki nie zagrają w finale pierwszy raz od czternastu lat!

>>>ZOBACZ FOTOREPORTAŻ<<<

- Jestem bardzo szczęśliwy, że udało nam się zakończyć tą rywalizację tak szybko. We wszystkich trzech spotkaniach znakomicie graliśmy w końcówkach. Może mieliśmy więcej szczęścia, zdrowia. Cieszymy się, że drugi rok z rzędu zagramy w Eurolidze. Jest to dla nas bardzo ważny kolejny krok. Już nikt nie powie, że graliśmy i grać będziemy w tych rozgrywkach przypadkowo. Teraz wszystkie siły rzucimy na finał. Marzy nam się złoty medal i zrobimy wszystko aby go zdobyć. Chciałbym aby koszykówka żeńska wyglądała właśnie tak jak nasza rywalizacja półfinałowa. Wtedy nie będzie problemu z jej promocją - powiedział po meczu trener Dariusz Maciejewski.

- Jestem pełen uznania dla swoich dziewczyn. Brakuje nam jednej zawodniczki. Wtedy spotkania byłby jeszcze bardziej zacięte. Nie wygra się meczu tylko na obwodzie, a tak musieliśmy grać. Nam pozostaje rywalizacja o brązowy medal. Gorzowskiemu zespołowi życzę powodzenia w finale - powiedział na konferencji prasowej trener Krzysztof Koziorowicz.

- Jesteśmy w finale, jesteśmy w Eurolidze. Bardzo się cieszymy. Cieszymy się, że udało nam się wygrać tą rywalizację 3:0. Po tak długiej przerwie nie było łatwo znów wrócić do tak zaciętej walki na boisku. Dziewczyny z Polkowic grały znakomicie na obwodzie. Rzuciły nam bardzo dużo trójek. Tym bardziej cieszę się, że to my jesteśmy już w finale - mówiła po meczu Justyna Żurowska.

- Jesteśmy bardzo szczęśliwe. Spotkanie było bardzo trudne. W czwartej kwarcie dałyśmy sobie rzucić kilka trójek i zrobił się straszny horror. Teraz będziemy się już spokojnie szykować na pojedynek finałowy - powiedziała Agnieszka Kaczmarczyk.

- Była bardzo długa przerwa. Nie byłyśmy pewne swojej formy. Jesteśmy drugi rok z rzędu w finale. Chcemy ten finał wygrać, aby zrobić ten ostatni kroczek do mistrzostwa Polski - powiedziała nam Katarzyna Dźwigalska.

- Oczywiście gdybym trafiła ostatni rzut to byłaby duża szansa dalej z Gorzowem powalczyć. Nie załamujemy się jednak. Dalej pozostajemy w grze o medal - mówiła Daria Mieloszyńska.

- Bardzo mało zabrakło nam dziś do sukcesu. W grach z Gorzowem nie mogłyśmy przy naszym prowadzeniu odskoczyć na wyraźne prowadzenie. Rywalki zawsze szybko nas doganiały. Tego chyba przede wszystkim w tej rywalizacji nam zabrakło - powiedziała Justyna Jeziorna.

CCC Polkowice - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 74:76 (17:17, 16:13, 26:28, 15:18)

CCC:
Mieloszyńska 25 (5x3), Carter 14, Trofimowa 11 (3), Bobbitt 8 (2), Jeziorna 5 (1), oraz Babicka 9 (1), Bortelova 2, Pietrzak 0.

KSSSE AZS PWSZ: Anosike 16, Spencer 9 (1x3), Sapova 8 (2), Żurowska 8, Dźwigalska 4 oraz Richards 13, Kaczmarczyk 12 (1), Piekarska 4, Dureika 2.

Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 3:0! Nasz zespół zagra w finale!

trotuar / dźwięki Radosław Łogusz / fot. Bartosz Zakrzewski