Pierwszą rundę zakończymy...
...w pierwszej trójce
...zaraz za podium
...ledwo w pierwszej ósemce
Głosować w ankiecie mogą tylko zalogowani użytkownicy.
PLKK: Kończymy ponownie ze srebrem. Tym razem jednak tylko ze srebrem...
3 maja 2010, 17:23:13
Posłuchaj:
Dariusz Maciejewski (trener KSSSE) - III mecz
Sidney Spencer (KSSSE AZS PWSZ) - III mecz
Jacek Winnicki (trener Lotosu) - III mecz
Marta Urbaniak (Lotos) - III mecz
Dariusz Maciejewski (trener KSSSE) - IV mecz
Katarzyna Dźwigalska (KSSSE) - IV mecz
Agnieszka Kaczmarczyk (KSSSE) - IV mecz
Jacek Winnicki (trener Lotosu) - IV mecz
Ivana Matovic (Lotos) - IV mecz
Apetyty mieliśmy ogromne. Tylko jedna minimalna porażka w rundzie zasadniczej. Później pięć wygranych w Play-Off i błyskawiczny awans do finału. Finału, w którym brakowało nam szczęścia i błysku z poprzednich gier! Dodatkowo już w drugiej minucie trzeciego meczu kostkę skręciła Ludmiła Sapova. W końcówce decydującego starcia faulowana przy rzucie za trzy punkty była Sidney Spencer. Próby oddania rzutu widzieć nie chcieli jednak sędziowie! Była szansa na wyrównanie, dogrywkę i zwycięstwo... Dziś trzeba już jednak myśleć o kolejnym sezonie. Niesmak jednak pozostaje...

- Pozostał mi duży niedosyt po tym spotkaniu. Mimo kontuzji Ludy Sapovej wymyślaliśmy nowe gry. Postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Graliśmy na Samantę, która w drugiej połowie opadła z sił i nie była już tak skuteczna. Pozostaną mi do końca życia ostatnie momenty meczu. Wielu ludzi do mnie dzwoniło i wszyscy widzieli rzut za trzy punkty Spencer w końcówce. Nie będę komentował sędziowania, bo zostanę ukarany karą. Jeśli chodzi o cały sezon to Lotos miał bardzo trudne momenty. Decydujące dla gdynianek było czwarte spotkanie w Toruniu. Tam się przełamały i uwierzyły w swoje możliwości. Nam zabrakło Ludmuły Sapovej. Szykowaliśmy się z kilkoma akcjami właśnie na tą koszykarkę. Trzeba już myśleć o kolejnym sezonie. Mam nadzieję, że i Lotos i my będziemy bardzo dobrze reprezentowali nasz kraj w Eurolidze - powiedział po czwartym meczu trener Dariusz Maciejewski.

- Bardzo nerwowa końcówka. Przegrałyśmy. Miałyśmy ogromne nadzieję, że wrócimy na decydujący mecz do Gorzowa. Nic straconego. Za rok ponownie zagramy o mistrzostwo. Kiedy odgwizdano nam tylko dwa rzuty w końcówce Sidney specjalnie nie trafiła drugiego osobistego. Udało się zebrać ale piłka nie chciała wpaść do kosza. Mimo, że ze srebrem to smutne będziemy wracać do Gorzowa - mówiła Katarzyna Dźwigalska.

- Pozostaje wielki niedosyt. Od początku mówiłyśmy, że będziemy walczyć o mistrzostwo. Nie potrafimy się w tym momencie cieszyć ze srebrnych medali, bo straciłyśmy coś o wiele bardziej cennego - powiedziała Agnieszka Kaczmarczyk.

Lotos Gdynia - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 60:58 (21:20, 12:18, 15:5, 12:15)

Lotos:
Phillips 17 (2x3), Wright 10 (1), Leciejewska 10, Matovic 6, Tomiałowicz 0 oraz Hodges 7 (1), Urbaniak 5 (1), Halvarsson 3, Jujka 2, Sosnowska 0.

KSSSE AZS PWSZ: Richards 30 (1x3), Żurowska 9, Anosike 5, Dureika 4, Dźwigalska 0 oraz Spencer 6 (1), Kaczmarczyk 4, Piekarska 0.

Lotos Gdynia – KSSSE AZS PWSZ Gorzów 75:68 (21:17, 14:15, 14:21, 26:15)

Lotos:
Wright 14 (1x3), Phillips 14 (4), Leciejewska 14, Matovic 7 (1), Tomiałowicz 0 oraz Urbaniak 21 (7), Hodges 5 (1), Halvarsson 0, Sosnowska 0.

KSSSE AZS PWSZ: Anosike 11, Dureika 8, Dźwigalska 3 (1x3), Żurowska 2, Sapova 2 oraz Richards 20, Spencer 12 (3), Piekarska 8 (1), Kaczmarczyk 2.

Seria finałowa 3:1 dla Lotosu.

trotuar / dźwięki Radosław Łogusz / fot. Bartosz Zakrzewski