Pierwszą rundę zakończymy...
...w pierwszej trójce
...zaraz za podium
...ledwo w pierwszej ósemce
Głosować w ankiecie mogą tylko zalogowani użytkownicy.
Pucharowa Euroliga mocno się oddaliła...
2 grudnia 2010, 00:42:29
Nasze koszykarki zagrały indywidualnie w drugiej połowie i na tle znakomicie grającego zespołowo Bourges Basket wypadły bardzo blado. Przegrały wysoko 65:86 i przy zwycięstwie Orenburga w Walencji zmniejszyły mocno nasze szanse awansu do czołowej szesnastki z czwartego miejsca w grupie.

Mecz rozpoczął się od rzutów trzypunktowych, najpierw Catherine Joens, a chwilę później Justyna Żurowska. Pierwsza kwarta była bardzo wyrównana i zakończyła się minimalną wygraną gospodyń, które prowadziły 17:15.

Druga część środowego pojedynku wyglądała również dobrze i był to optymistyczny prognostyk do ostatecznego zwycięstwa. Akademiczki na zmianę z drużyną Bourges prowadziły w tym fragmencie, jednak ostatnie dwie minuty pierwszej połowy należały do gorzowianek, które wypracowały sobie dziewięć punktów przewagi. W ostatniej sekundzie rzutami osobistymi Joens zmniejszyła tę przewagę o dwa oczka. Do przerwy koszykarki KSSSE AZS PWSZ wygrywały z mistrzem Francji 39:32 i nic nie zapowiadało tragicznej drugiej połowy w wykonaniu gorzowskich zawodniczek.

Początek trzeciej kwarty był bardzo słaby w wykonaniu akademiczek. Zespół z Bourges po trzech rzutach trzypunktowych, oraz akcji Jones 2+1 wyszedł na prowadzenie 47:43. Chwilę później mieliśmy serię niecelnych rzutów z obu stron. Pod koniec tej części meczu znów do głosu doszły Francuzki i na jej koniec widniał wynik 52:58.

W ostatniej odsłonie tego pojedynku istniały już tylko podopieczne Pierre'a Vincenta. W ciągu niecałych czterech minut dołożyły one kolejne 15 punktów, przy zaledwie 6 gospodyń. Trener Dariusz Maciejewski szybko wykorzystał dwa czasy w czwartej kwarcie, jednak to nie przyniosło żadnej zmiany, a akademiczki z minuty na minutę grały coraz słabiej. Zespół Bourges zasłużenie wygrał dzisiejszy pojedynek. Najlepszą zawodniczką KSSSE AZS-u okazała się Jelena Leuczanka, która zdobyła 22 punkty i zanotowała 10 zbiórek. Z drugiej strony najlepsza była Catherine Joens, która zapisała przy swoim nazwisku 26 punktów (6x3).

Ten pojedynek pokazał, że nasza drużyna nie jest jeszcze do końca dobrze zgrana. Podopieczne Vincenta robiły na parkiecie co chciały, w pewnych momentach nawet dwie zawodniczki zostawały bez obrońcy. - Pamiętacie ubiegły rok? Byłem bardzo smutny po przegranej tutaj w Gorzowie. Dzisiaj to ja jestem bardzo szczęśliwy, ponieważ wygraliśmy. Jestem zadowolony z tego, jak zagraliśmy w drugiej połowie - mówił na konferencji Pierre Vincent.

KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Bourges Basket 65:86 (17:15, 22:17, 13:26, 13:28)

KSSSE AZS:
Leuczanka 22, Richards 13 (1x3), Leedham 8, Greene 7, Żurowska 5 (1)  oraz Piekarska 6, Skobel 2, Kaczmarczyk 2, Dźwigalska 0

Bourges: Joens 26 (6x3), Miyem 15, Lardy 13 (1), Ndongue 11, Kaltsidou 7 (2) oraz Burgrova 6, Digbeu 5 (1), Miljkovic 3 (1), Salagnac 0


Dawid Lis (66-400.pl), trotuar / fot. Bartosz Zakrzewski / video Marcin Kluwak