Pierwszą rundę zakończymy...
...w pierwszej trójce
...zaraz za podium
...ledwo w pierwszej ósemce
Głosować w ankiecie mogą tylko zalogowani użytkownicy.
W Łodzi zgodnie z planem. W sobotę od 16:00 gramy u siebie z Wisłą (na żywo w TVP Sport)!
17 lutego 2011, 11:14:14
Do Łodzi jechaliśmy po zwycięstwo i ten cel zrealizowaliśmy. Mecz zapowiadał się na bardzo wyrównane widowisko, jednak nasze koszykarki po przerwie wyszły zmobilizowane i zdecydowanie pokonały rywalki.

Od początku spotkania gra była wyrówna. Oba zespoły starały się szybko zdobywać punkty przez co akcje były szarpane. W defensywie lepiej spisywały się gorzowianki, jednak popełniając kolejne faule dawały przeciwniczką szansę odrabiania strat poprzez rzuty osobiste. Pierwszą kwartę wygrały minimalnie gospodynie, gdzie w końcówce trochę niedokładnie zagrała Izabela Piekarska.

Druga część pierwszej połowy także była wyrównana, tym razem z minimalnym wskazaniem na przyjezdne. Gorzowianki po rzucie Anny Tondel praktycznie rozpoczynały drugą kwartę już z sześcioma punktami straty. Oba zespoły grały niemal kosz za kosz, co powodowało, że przewaga zawodniczek Widzewa nie malała. Dopiero w końcówce tego fragmentu spotkania koszykarki miejscowe zaczęły popełnia nieco więcej błędów w ataku, a akademiczki skutecznie to wykorzystywały. Na przerwę to gorzowianki schodziły z jednopunktową przewagą.

Do przerwy oba zespoły grały mało skutecznie w ataku. Szczególnie źle zagrały koszykarki KSSSE AZS PWSZ, które w pierwszej połowie trafiły zaledwie 8 z 30 rzutów z gry. Na szczęście akademiczki nadrabiały w obronie, dzięki czemu gospodyniom nie udało się wyjść na większą przewagę w tym meczu.

Po przerwie akademiczki na parkiecie zagrały zupełnie inaczej. Zmotywowane, do bardzo dobrej defensywy, dołożyły skuteczność w ataku i w ten sposób gorzowianki zaczęły zdobywać przewagę nad Widzewem. Trzecia kwarta zakończyła się wygraną 20:9 zawodniczek KSSSE AZS PWSZ. W tej kwarcie koszykarki z Gorzowa oddały trzy celne rzuty z dystansu, w tym dwa Agnieszka Skobel. To właśnie jej punkty wpadły w bardzo ważnych momentach i zadecydowały o tak wysokiej przewadze drużyny przyjezdnej.

Ostatnia kwarta to próba odrabiania strat przez koszykarki Widzewa, jednak była to próba bardzo nieudana. Łodzianki popełniały sporo błędów, a kolejne celne rzuty oddawały gorzowianki. Ostatnia akcja należała do akademiczek i bardzo wymowny był ostatni rzut Claudii Trębickiej, skuteczny, a w dodatku z dystansu. - W pierwszej połowie trafiliśmy tylko 8 rzutów z 30 i stąd była pewna nerwowość w naszych szeregach. Zadecydowała trzecia kwarta - mówił po spotkaniu trener gorzowianek Dariusz Maciejewski.

Widzew Łódź - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 50:68 (15:12, 14:18, 9:20, 12:18)

Widzew:
Żytomirska 12, Tondel 9 (1x3), Kenig 6, Kopczyk 2, Chomicka 0 oraz Górzyńska-Szymczak 9 (1), Trojanowska 4, Pawlak 4, Polit 2, Gołumbiewska 2.

KSSSE AZS PWSZ: Skobel 17 (3x3), Żurowska 16 (2), Piekarska 8, Dźwigalska 4, Nnamaka 4 oraz Richards 8, Kaczmarczyk 7, Trębicka 3 (1), Weaver 1, Chaliburda 0.

Dawid Lis (66-400.pl), trotuar / fot. Bartosz Zakrzewski