PÓŁFINAŁ PLKK: 3:2 dla CCC! Trzeba walczyć o brąz!8 kwietnia 2011, 08:56:31

Otwarcie decydującego starcia należało do gospodyń. Koszykarki CCC po trzech minutach gry prowadziły już 11:0! Po raz kolejny znak do tego, że należy walczyć dała Chioma Nnamaka, która trafiła zza linii 6,75 metra. W pierwszej kwarcie gorzowianki zdołały odrobić część strat, zbliżając się na cztery oczka do rywalek.
Druga część tej konfrontacji niewiele się różniła. Skuteczne akcja Pomarańczowych przeplatane niecelnymi rzutami akademiczek. Wiele strat gorzowianek w strefie pod koszowej, brak zrozumienia między zawodniczkami. Koszykarki KSSSE AZS PWSZ w pierwszej połowie zagrały na niskim procencie skuteczności i popełniły sporo błędów, przez co polkowiczanki prowadziły 37:25.
Obraz gry zmienił się po przerwie. Gorzowianki zaczęły trafiać, a do tego poprawiła się również gra defensywna. Przy skutecznej grze w ataku i dobrej obronie udało się zbliżyć do gospodyń na zaledwie dwa oczka. - Drużyna z Gorzowa za każdym razem nas dochodziła. Prowadziłyśmy w meczach, wyrównały po dwóch wygranych. W tym meczu prowadziłyśmy, znowu nas doszły i doprowadziły do dogrywki. Zabijały nas na tablicach w każdym pojedynku - mówiła po spotkaniu Sharnee Zoll.
Ostatnie dziesięć minut tego pojedynku to gra punkt za punkt, faul za faul. Nieco lepiej wyszły na tym przyjezdne, które po rzucie Agnieszki Kaczmarczyk doprowadziły do dogrywki. Po 40 minutach gry na tablicy wynik 61:61, taki sam jak w pierwszym spotkaniu obu ekip. Niestety dogrywka również nie różniła się zbyt wiele od tej, jaką oglądaliśmy 26 marca. Wtedy Pomarańczowe wygrały 21:3, tym razem 19:8, ale to wystarczyło gospodyniom, aby awansować do finału. - Fantastyczne widowisko. Przegraliśmy i dla mnie jest to smutny dzień - mówił na konferencji szkoleniowiec gorzowianek Dariusz Maciejewski.
Akademiczki dzielnie walczyły przez pięć spotkań. Po dwóch porażkach w Polkowicach rywalizacja przeniosła się do Gorzowa, gdzie akademiczki dwukrotnie okazały się lepszy i musiał odbyć się piąty mecz. Przez blisko 43 minuty piątego meczu gorzowskie koszykarki były blisko. W ostateczności zabrakło sił. - Po drugim meczu powiedziałam, że chcemy wrócić do Polkowic i słowa dotrzymałyśmy. Dzisiaj dużo nie brakowało, żeby mecz wygrać i wejść do finału - oceniała Katarzyna Dźwigalska.
Najskuteczniejsza na boisku była Amisha Carter, która zdobyła 21 punktów i przez blisko 15 minut przebywała na boisku z czterema faulami. W zespole AZS-u ostatecznie najlepsza była Lyndra Weaver, która miała 16 punktów i 13 zbiórek.
CCC Polkowice - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 80:69 (17:13, 20:12, 13:23, 11:13, dog. 19:8)
CCC: Carter 21, Greene 15 (1x3), Majewska 14, Zoll 11 (1), Trofimowa 9 (2) oraz Jeziorna 4, Babicka 4, Musina 2, Walich 0, Smith 0
KSSSE: Weaver 16, Nnamaka 15 (3x3), Żurowska 7, Piekarska 6, Dźwigalska 0 oraz Richards 12, Kaczmarczyk 12, Skobel 1
Dawid Lis (66-400.pl) / fot. Bartosz Zakrzewski






