3:1 z Lotosem w małym finale!!! Mamy brąz, czwarty medal z rzędu!!!16 kwietnia 2011, 12:34:04
PIĄTEK:
Przez całe spotkanie, żaden zespół nie mógł sobie zbudować przewagi. Ostatecznie jednak końcówka spotkania była lepsza w wykonaniu naszych koszykarek i to one mogły odebrać brązowe medale, a gospodyniom pozostały dyplomy za czwartą lokatę.
Po meczu zarówno kibice jak i oba zespoły miały sporo zastrzeżeń do pracy sędziów. - Pan Kudlicki powinien się wytłumaczyć z kilku decyzji. Mam wrażenie, że był do tego spotkania albo nieprzygotowany, albo przemotywowany. Nie mówię tego jednak z tego powodu, że przegraliśmy. To samo powiedziałbym w przypadku zwycięstwa - stwierdził trener Lotosu George Dikaioulakos.
Nasz zespół był bardzo szczęśliwy po tym spotkaniu. - Cieszę się, że ten sezon już się skończył. Ten medal jest dla mnie bardzo ważny i bardzo się cieszę, że zawisł na naszych szyjach - mówił trener Dariusz Maciejewski. - W tym sezonie nie raz wymiotowałyśmy w szatni, leciała nam krew z nosa, to pokazuje jakim wysiłkiem był okupiony ten sukces. Ten medal jest najciężej wywalczonym trofeum w całej mojej karierze - stwierdziła Justyna Żurowska.
Lotos Gdynia - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 67:71 (17:21, 12:12, 20:14, 18:24)
Lotos: Wright 25 (1x3), Babkina 10, Misiuk 6, Tomiałowicz 6, Bjelica 4 oraz Krawczyk 12 (2), Ziętara 4.
KSSSE AZS PWSZ: Weaver 13, Żurowska 11, Kaczmarczyk 10, Skobel 10, Dźwigalska 8 (1x3) oraz Nnamaka 11 (3), Piekarska 8, Trębicka 0.
Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 3:1 dla KSSSE AZS PWSZ
Radosław Łogusz, trotuar / fot. Bartosz Zakrzewski
ŚRODA:
Początek zapowiadał się obiecując dla akademiczek, trójki Justyny Żurowskiej i Agnieszki Kaczmarczyk dały gorzowiankom minimalną przewagę. Jednak patrząc na końcowe statystyki były to dwie z zaledwie sześciu skutecznych prób zza linii 6,75 metra w zespole KSSSE AZS PWSZ. O jedną trójkę mniej w ekipie Lotosu miała sama Elina Babkina, która trafiła pięć z ośmiu wykonywanych rzutów z dystansu, a cały zespół ustępującego mistrza Polski oddał takich prób 13.
Po niecałych trzech minutach drugiej kwarty akademiczki prowadziły już 21:30. Wszystko wskazywało na to, że gorzowianki będą powiększały przewagę i wywalczą medale w pierwszym spotkaniu w Gdyni. Do przerwy ta przewaga zmalała do trzech oczek, głównie za sprawą Babkiny oraz Oliwii Tomiałowicz.
Trzecie dziesięć minut to kolejny popis skutecznych rzutów z dystansu. Rozpoczęła Monica Wright, chwilę później dorzuciła Paulina Krawczyk, a później odpowiedziała Kaczmarczyk. Kolejne szybkie akcje Lotosu w ataku, nieskuteczne rzuty akademiczek i przewaga gospodyń wciąż rosła.
W ostatniej kwarcie gorzowianki zdołały odrobić straty i po rzucie Agnieszki Skobel wyjść na minimalne prowadzenie. Jednak po tym celne rzuty zza linii 6,75 metra Oliwii Tomiałowicz, dwa, Monicy Wright oraz Elina Babkiny nie pozwoliły akademiczkom myśleć o medalu w środę. Do samego końca gdynianki nie straciły przewagi i wygrały pierwszy pojedynek w serii o brąz. - Trzynaście rzuconych trójek podłamało nam ręce w defensywie. Moment kluczowy był kiedy doszliśmy i dostaliśmy dwie trójki od Oliwii Tomiałowicz - mówił po meczu Dariusz Maciejewski, szkoleniowiec akademiczek.
Lotos Gdynia - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 88:74 (18:22, 20:19, 25:16, 25:17)
Lotos: Babkina 25 (5x3), Wright 21 (3), Misiuk 10, Tomiałowicz 9 (2), Bjelica 2 oraz Krawczyk 19 (3), Ziętara 2, Mieloszyńska 0.
KSSSE AZS PWSZ: Żurowska 17 (1x3), Weaver 17, Kaczmarczyk 16 (2), Dźwigalska 7 (2), Nnamaka 2 oraz Skobel 11 (1), Piekarska 4.
Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 2:1 dla KSSSE AZS PWSZ
Dawid Lis






