Pierwszą rundę zakończymy...
...w pierwszej trójce
...zaraz za podium
...ledwo w pierwszej ósemce
Głosować w ankiecie mogą tylko zalogowani użytkownicy.
PLKK: Pewne czwarte zwycięstwo!
17 października 2011, 14:39:43
Tylko na początku pierwszej kwarty leszczynianki były wstanie przeciwstawić się naszemu zespołowi. Akademiczki pewnie, bo 92:59 ograły Tęczę i nadal są niepokonane.

Spotkanie rozpoczęło się od skutecznego rzutu Katarzyny Bednarczyk i prowadzenia drużyny gości. Po dobrej grze Mercedes Fox-Griffin i jej skutecznym rzucie z dystansu koszykarki Tęczy prowadziły już 7:1 w gorzowskiej hali. W wyjściowej piątce KSSSE AZS PWSZ znalazła się Tatum Brown, która jest nową zawodniczką akademiczek. - Chciałem zobaczyć jak ona sobie radzi w takich układach - mówił po meczu Dariusz Maciejewski, szkoleniowiec gorzowskiego zespołu, na temat tej decyzji.

Gorzowianki odrabiały straty powoli, ale skutecznie. Znakomicie w tym spotkaniu prezentowała się Allison Smalley, która prowadziła drużynę do zwycięstwa i dała znak do odrabiania strat już w pierwszej kwarcie. Amerykanka już w tej części gry zdobyła dziesięć oczek, kończąc pierwszą kwartę rzutem z blisko 10 metrów, co na pewno podłamało rywalki a wzmocniło psychicznie gospodynie. - Dopóki będziemy wygrywać to ciągle będę zadowolona i szczęśliwa - komentowała po meczu Allison Smalley.

Gorzowianki w kolejnych kwartach zaczęły powiększać przewagę, grając zespołowo, a na przeciwko akademiczek stała praktycznie osamotniona Fox-Griffin. Rywalkom z Leszna na pewno zabrakło zdrowia, aby to spotkanie grać cały czas na takim samym poziomie i w ten sposób gospodynie mogły wykorzystać słabość leszczynianek. - Dysponujemy w tej chwili dość ograniczonym składem personalnym - mówił na pomeczowej konferencji Dariusz Raczyński, trener Tęczy Leszno.

Pierwsza połowa to bardzo skuteczna gra akademiczek, ale rywalki z Leszna aż tak bardzo nie odstawały w tej rywalizacji. Po przerwie obraz gry, niestety dla widowiska, się zmienił. Gorzowianki zaczęły oddawać coraz więcej rzutów. Obie ekipy popełniały więcej fauli, na tym jednak lepiej wychodziły gospodynie. W drugiej połowie w ekipie gości grały mniej doświadczone zawodniczki, które popełniały sporo błędów, a gorzowianki idąc za ciosem zwiększały swoją przewagę.

Akademiczki w tym pojedynku bliskie były zdobycia 100 punktów, jednak w końcówce kilka błędów popełnionych przez podopieczne Dariusza Maciejewskiego i licznik zatrzymał się na liczbie 92. To spotkanie po raz kolejny udowodniło, że gorzowianki grają zespołowo. Sześć zawodniczek AZS-u zdobyło 10 i więcej punktów. Gospodynie zdecydowanie wygrały tablicę, zbierając 44 piłki przy 26 rywalek. Dzisiaj na parkiecie nieco mniej minut spędziła Katarzyna Dźwigalska, to ze względu na bardzo dobrą dyspozycję Alli Smalley. - Allison była dzisiaj bardzo dobrze dysponowana i nie było sensu sadzać jej na ławce - mówiła po meczu kapitan gorzowianek.

KSSSE AZS PWSZ Gorzów - MKS Tęcza Leszno 92:59  (30:22, 23:17, 17:9, 22:11)

KSSSE AZS PWSZ:
Skobel 16, Kaczmarczyk 11 (1x3), Weaver 10, Brown 7, Dźwigalska 0 oraz Johnson 18, Smalley 17 (1), Nnamaka 10 (1), Trębicka 3 (1), Maruszczak 0

Tęcza: Fox-Griffin 16 (2x3), Chomicka 9 (2), Bednarczyk 9 (1), Grabowska 8, Urbaniak 6 oraz Mukosiej 6, Moszak 3, Janowicz 2, Freeman 0.

Dawid Lis (66-400.pl), trotuar / fot. Bartosz Zakrzewski