W Pradze przegrywamy, bo rywalki trafiły 15 razy za trzy!11 listopada 2009, 21:42:34
Mecz rozpoczęliśmy w ustawieniu: Samantha Richards, Justyna Żurowska, Izabela Piekarska, Ludmiła Sapova i Agnieszka Kaczmarczyk.
Pierwsza minuta meczu należała do naszych zawodniczek. Za dwa trafiły Piekarska i Sapova. Szybko jednak celnym rzutem za trzy odpowiedziała Evanthia Maltsi, a na prowadzenie gospodynie wyprowadziła rzutem spod kosza Sandra Le Drean. Nasze zawodniczki zaczynają popełniać błędy. Nie trafia Żurowska i Piekarska. Błąd kroków popełnia Sapova. Trafia za to w zespole z Pragi Ieva Kublna. Dodatkowo jest faulowana i bezbłędnie wykorzystuje rzut wolny. Jest 8:4. Trafia za dwa Kaczmarczyk, szybko odpowiada jednak Kublina. Ponownie spod kosza trafia Kaczmarczyk i prowadzimy wyrównaną walkę. Jednak do czasu. Jeszcze punkty zdobędzie Sidney Spencer na 4:41 minuty do końca pierwszej kwarty. W kolejnych akcjach powtarza się na nasze nieszczęście scenariusz z poprzednich spotkań. Popełniamy błędy, rzucamy z sytuacji nieprzygotowanych i niemiłosiernie pudłujemy. Mistrzynie Czech szybko to wykorzystują. Po kolejnych punktach Kubliny, Maltsi i Cathrine Kraayeveld uciekają nam na dwanaście punktów. Kwartę kończymy punktami Piekarskiej. Przegrywamy 13:23.
Drugą odsłonę od udanego rzuty zza linii 6,25 rozpoczyna Maltsi. Faulowana Kaczmarczyk rzuca celnie osobiste. Znów jednak stajemy. Czeszki trafiają z rzędu pięć punktów i prowadzą już 31:15. Sytuację próbuję ratować Kaczmarczyk (najlepsza dziś w naszych szeregach). Trafia kolejny raz za dwa punkty. W kolejnej akcji fauluje jednak Piekarska. Faulowana Kublina trafia za dwa i wykorzystuje dodatkowo rzut osobisty. Na tablicy mamy 34:17! Do końca drugiej odsłony trwa w miarę wyrównana wymiana. Schodzimy na przerwę tracąc do gospodyń osiemnaście punktów.
Trzecia kwarta rozpoczyna się podobnie do drugiej... Z dystansu trafia... Maltsi. Odpowiadamy tym razem bardzo szybko, także trzypunktowym rzutem Kaczmarczyk. W kolejnych akcjach zdobywamy jeszcze cztery punkty i wydaje się, że zaczynamy łapać kontakt z rywalem. Gospodynie nie pozwalają nam się jednak zbytnio rozpędzić. Dwie trójki z rzędu! trafia Kraayeveld. W międzyczasie czwarty raz fauluje Kaczmarczyk. Przewinienia popełniają także Żurowska i Katarzyna Dźwigalska. Efektem tego są celne rzuty osobiste Lindsay Whalen. Zawodniczki z Pragi w tym momencie prowadzą rekordowo wysoko, bo 61:37. Przewaga powiększa się jeszcze o kolejne dwa oczka na trzy minuty przed końcem kwarty, po rzucie spod kosza Zane Tamane. Przed przerwą udaje nam się jeszcze kilka razy trafić do kosza rywalek. Głównie za sprawą Spencer i Sapovej. Zmniejszamy stratę do mistrza Czech. Wygrywamy kwartę 24:23, ale w całym spotkaniu przegrywamy 54:71.
Po dwóch celnych rzutach osobistych Sapovej i punktach spod kosza Piekarskiej na dziewięć minut przed końcem meczu jest już tylko 71:58 dla miejscowych. Jednak, jak to już stało się dziś tradycją - zawodniczki ZVVZ USK szybko odpowiedziały celnym trzypunktowym rzutem. U nas za trzy próbuje Spencer. Nie trafia. Bronimy kolejną akcję. Trafia Sapova. Pozwalamy znów celnie rzucać zza linni 6,25 gospodyniom. Trafia kolejno: Whalen i Maltsi. Przegrywamy w tym momencie 60:80 i staje się jest że nie mamy już szans na odwrócenie losów dzisiejszego meczu. Walczymy jednak do końca. Tym razem błędy popełniają gospodynie. U nas trafiają: Kaczmarczyk, Żurowska i Sapova. Wynik na tablicy 67:80. W końcówce prowadzimy wyrównany bój, jednak dziś było to zbyt mało na znakomity zespół z Pragi.
ZVVZ USK Praga - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 96:79 (23:13, 25:17, 23:24, 25:25)
ZVVZ USK: Kublina 16 (1x3), Maltsi 14 (4), La Drean 10, Whalen 7 (1), Tamane 4 oraz Elhotova 25 (5), Kraayeveld 18 (4), Kireta 2, Bednarova 0.
KSSSE AZS PWSZ: Kaczmarczyk 20 (2x3), Piekarska 17 (1), Sapova 13, Żurowska 12 (1), Richards 4 oraz Spencer 11 (2), Dźwiagalska 2, Dureika 0, Vidaćić 0.
Maciej Zakrzewski / Praga






