Pierwszą rundę zakończymy...
...w pierwszej trójce
...zaraz za podium
...ledwo w pierwszej ósemce
Głosować w ankiecie mogą tylko zalogowani użytkownicy.
Naszym koszykarkom kazano strzelać
21 listopada 2009, 13:52:17
Zły w Poznaniu gorzowianki miały tylko początek. Gdy jednak do zawodniczek KSSSE AZS PWSZ wróciła skuteczność, pobiły rywalki różnicą 31 pkt. Zapamiętajmy na przyszłość: z tak dobrze nastawionymi celownikami jesteśmy naprawdę groźni!

Od tego sezonu drużyna Inei AZS Poznań nie zaprasza już swoich rywalek do ogromnej, ale przeważnie pustej Areny, a do zdecydowanie mniejszej, za to bardziej przytulnej hali na poznańskich Krzesinach. Tam wcześniej rozgrywały swoje mecze tylko gorzowskie drużyny młodzieżowe i tam na początku sobotniego spotkania bardzo męczyła się nasza ekipa seniorska. To była dla licznie przybyłych kibiców gości mała niespodzianka, bo przecież Inea to w tej chwili jedna z najsłabszych drużyn w lidze, przetrzebiona kontuzjami - Eliza Gołumbiewska, Reda Aleliunaite-Jankowska i Elżbieta Mowlik mają wrócić do gry za miesiąc, wszystkie mogą z powodzeniem występować w podstawowym składzie. - Zaczęło się od syndromu autobusu, bo przecież ostatnio wyłącznie podróżujemy - opowiadał trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski. - Gospodynie zaczęły znakomicie, z dużą agresją, a u nas głowa chciała, a nogi nie mogły. Teraz jesteśmy tydzień w domu, dawno nie mieliśmy takiego komfortu, to dobrze wróży przed środowym meczem w Eurolidze z mistrzem Francji.

Więcej czytaj na łamach gazeta.pl

Gazeta Wyborcza
2009.11.16
Ireneusz Klimczak
fot. Daniel Adamski