Pierwszą rundę zakończymy...
...w pierwszej trójce
...zaraz za podium
...ledwo w pierwszej ósemce
Głosować w ankiecie mogą tylko zalogowani użytkownicy.
Koszykarki KSSSE AZS PWSZ Gorzów wciąż niepokonane!
26 listopada 2009, 23:10:42
Jeden, dwa, trzy... dziesięć! Mało! - taką tradycyjną odliczanką gorzowscy kibice żegnali w sobotę wicemistrzynie Polski po meczu z Tęczą. KSSSE AZS PWSZ wygrał dziesiąty raz z rzędu i zachował miano niepokonanego.

Do wyrównania ubiegłorocznego rekordu brakuje już tylko jednego triumfu. Teraz na drodze stanie nam Wisła Can Pack, z którą "sreberka” zmierzą się w Krakowie. Ale do walki do ostatniej kropli potu gorzowianki są już przyzwyczajone, bo w tym sezonie poziom polskiej ekstraklasy jest bardzo wyrównany. Przypomniał o tym w sobotę trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski: - W świadomości ludzi funkcjonuje opinia, że już jesteśmy niepokonani, doskonali itd. Nie ujmujmy klasy innym zespołom, bo nasza liga jest tak silna, że w każdym meczu musimy to zwycięstwo wyszarpać.

Ta słuszna opinia potwierdziła się w spotkaniu z leszczyniankami. Po raz kolejny zmęczenie po Eurolidze dało gospodyniom mocno w kość i przyjezdne już na dzień dobry miały dodatkowy atut w dłoni. Było to widać przez prawie trzy kwarty, bo jeszcze w 24 min przyjezdne minimalnie prowadziły. Zgodnie z oczekiwaniami, motorem napędowym Tęczy były eksgorzowianki: Joanna Czarnecka i Aleksandra Drzewińska.

Co ciekawe, ta pierwsza ani na sekundę nie opuściła parkietu, a jej nadmierną eksploatację rywal odczuł po przerwie, gdy rozgrywająca mecz życia "Czarna” nie przedzierała się przez zasieki obronne akademiczek już z taką łatwością, jak w pierwszej połowie. To właśnie poprawienie tego elementu było jednym z kluczy do wygranej, m.in. w drugiej połowie leszczynianki aż osiem razy popełniły błąd 24 sekund.

Więcej czytaj na łamach gazetalubuska.pl

Gazeta Lubuska
2009.11.22
Paweł Tracz
fot. Kazimierz Ligocki