Minimalna porażka KSSSE AZS PWSZ w Eurolidze po dramatycznej końcówce3 grudnia 2009, 22:51:31

Chyba większość kibiców, która widziała spotkanie, największy żal będzie miała do sędziów. O perfidnej stronniczości mowy być nie może, ale o pomyłkach w kluczowych momentach, które odebrały nam szansę na obronienie naszej niezdobytej w tym sezonie twierdzy, jak najbardziej tak. W tym zaciętym spotkaniu, w którym jedynie w trzeciej kwarcie daliśmy swobodę przyjezdnym, polegliśmy tylko trzema punktami. Do szczęścia zabrakło więc zaledwie dwóch akcji zakończonych sukcesem.
Może właśnie tych? 8 min meczu - KSSSE AZS PWSZ prowadzi 16:12, jest na fali, dodatkowo uskrzydlony żywiołowym dopingiem fanów i niezłą grą w obronie. Julia Durejka, która celnymi "trójkami” tak wspaniale w sobotę przywracała nam w Krakowie wiarę w sukces, również teraz trafia za trzy. Piłka odrywa się od jej dłoni o ułamki sekund przed syreną zamykającą czas 24 s. Ponad tysiąc osób jest pewnych, że za chwilę na tablicy pojawi się wynik 19:12, ale arbitrzy są innego zdania.
Więcej czytaj na łamach gazetalubuska.pl
Gazeta Lubuska
2009.12.02
Paweł Tracz
fot. Bogusław Sacharczuk






