Koszykarki KSSSE AZS PWSZ Gorzów pokonały mistrzynie Polski z Gdyni7 grudnia 2009, 15:53:37

Niedzielny pojedynek KSSSE AZS PWSZ Gorzów z mistrzyniami Polski z Gdyni, jak na starcie gigantów przystało, dostarczył niesamowitych wrażeń. Walka do upadłego, dosłownie i w przenośni, bo na parkiecie po ostrych wejściach rywalek lądowały Ludmiła Sapowa i Agnieszka Kaczmarczyk, wspaniałe akcje w ataku i obronie oraz zaskakujące zwroty wydarzeń. Czy trzeba czegoś więcej? Nie, bo to był szczyt ekstraklasy jak się patrzy! A co najważniejsze, zakończony dwunastą z rzędu wygraną gorzowianek. Taka seria już pobudza fantazję, bo wychodzących z hali przy Chopina fanów łączyła jedna myśl: idziemy na mistrza!
Gdynianki, mimo braku Serbki Ivany Matović, drugiej strzelby zespołu, rozpoczęły jednak wyśmienicie. Za te pierwsze 8,5 minuty należą się im oklaski na stojąco, bo znakomicie dyrygowane na przemian przez Paulinę Pawlak i Erin Philips, zagrały po prostu kapitalnie. I to niemal we wszystkich elementach. Do tego ta wysoka skuteczność, bo nieskończonych akcji Lotosu można było policzyć co najwyżej na palcach jednej dłoni. Po niespełna dwóch minutach goście prowadzili 11:3. Pierwsza przerwa na żądanie Dariusza Maciejewskiego nie przyniosła znaczącej zmiany obrazu, bo rywalki wciąż grały jak w transie. W 6 min przegrywaliśmy już 7:20. Wówczas nasze rozpoczęły mozolne odrabianie strat. Pięć punktów z rzędu na chwilę przywróciło nadzieję, ale gdy po trafieniu Emilii Podrug znów było wysoko dla Lotosu (26:14), wśród kibiców dominowały skwaszone miny.
Więcej czytaj na łamach gazetalubuska.pl
Gazeta Lubuska
2009.12.06
Paweł Tracz
fot. Bogusław Sacharczuk






