KSSSE AZS PWSZ - MKB 79:72. Mistrzynie Węgier na kolanach!
11 grudnia 2009, 00:09:24
W środę gorzowscy kibice doczekali się drugiego triumfu w Eurolidze. Po zaciętym meczu, w którym oba zespoły miały szansę na sukces, KSSSE AZS PWSZ pokonał ubiegłoroczne uczestniczki Final Four i wciąż jest w grze o wyjście z grupy.

Gdyby naszym powinęła się dziś noga, to szansa udziału w fazie pucharowej byłaby już czysto iluzoryczna. Ale "sreberka” pokazały na czym polega gra zespołowa, wygrały i przedłużyły nadzieję, że przygoda z Euroligą niekoniecznie zakończy się już w styczniu. Przed rozpoczęciem elitarnych rozgrywek to właśnie ekipa z Sopronu była typowana w roli faworytek naszej grupy. Tymczasem po dwóch zwycięstwach MKB zaliczył już tylko porażki.

W środę do strącenia Węgierek z piedestału w pięknym stylu przyłożyły rękę gorzowianki. Po cichu marzyliśmy o odrobieniu 14-punktowej straty z pierwszego pojedynku, ale lepszy wróbel w garści niż gołąbek na dachu. - Stąd pewna nerwowość między mną a Justyną (Żurowską - dop. red.) w końcówce, bo ona chciała iść na maksa. Czułem jednak, że jesteśmy już u kresu sił i marzyłem tylko o dowiezieniu wygranej - zdradził nasz trener Dariusz Maciejewski.

Pierwszą kwartę przyjezdne rozpoczęły uważnie w obronie, robiły też dobre wrażenie szybkim atakiem. Dzięki temu kilka razy obejmowały dwupunktowe prowadzenie. Ale do czasu. Gospodynie pozwoliły wyszumieć się rywalkom i po pięciu minutach przejęły inicjatywę (było 13:10 dla KSSSE AZS PWSZ). Końcówka to jednak riposta gości i ich dwupunktowa przewaga po inauguracyjnej odsłonie.

Więcej czytaj na łamach gazetalubuska.pl

Gazeta Lubuska
2009.12.09
Paweł Tracz
fot. Bogusław Sacharczuk