Ireneusz Klimczak pisze z Gdyni: Nasza droga do gwiazd
13 marca 2010, 14:05:56
- Wydaje mi się, że cały czas śnię, mam za sobą wyjątkowy dzień w świecie pełnym koszykarskich największych sław - mówił uśmiechnięty od ucha do ucha uczestnik Meczu Gwiazd Euroligi Dariusz Maciejewski. Cząstkę tego wielkiego świata widzieliśmy już wcześniej w Gorzowie. Chcemy jednak zdecydowanie więcej!

Miało być święto i było. Do Gdyni przyjechały najlepsze koszykarki Euroligi, które utworzyły drużyny Europy oraz Reszty Świata. W ostatnich minutach zwycięstwo zapewniły sobie Europejki, a MVP meczu została wybrana Polka Agnieszka Bibrzycka - rzuciła sześć "trójek". - Fani nie mieli prawa narzekać, tyle gwiazd w jednym miejscu, sporo efektownych akcji, oba zespoły dały próbkę swoich umiejętności - powiedziała "Biba". - Do tego doszła piękna oprawa. Naprawdę przez ten czas ponownie spędzony nad naszym morzem wszystkie świetnie się bawiłyśmy, a indywidualne wyróżnienie u siebie to dodatkowa, fajna nagroda.

W pokazowym starciu nie było jakiejś walki na bardzo serio. Koszykarki z uśmiechem na twarzy starały się seriami trafiać z dystansu, popisać się niecodzienną asystą, wrzucić piłkę tyłem do kosza czy dobić ją z powietrza. W przerwie znana z polskiej ligi Candice Dupree oraz Angel McCoughtry (najlepszy i najefektowniejszy gracz Reszty Świata) próbowały dorównać mężczyznom - włożyć piłkę do kosza. Udało się to pierwszej z wymienionych, a że piłka była trochę mniejsza to nic, przymykamy oko. - Fantastyczny show, pierwszy raz miałam okazję brać udział w takim meczu i mam nadzieję, że nie ostatni - dzieliła się wrażeniami 24-latka McCoughtry, najlepsza młoda zawodniczka WNBA, robiąca ogromne postępy. - Wyjadę stąd super zadowolona i będę pracować, aby w kolejnych pojedynkach pokazać znów fanom coś specjalnego.

Więcej czytaj na łamach gazeta.pl

Gazeta Wyborcza
2010.03.11
Ireneusz Klimczak