Pierwszą rundę zakończymy...
...w pierwszej trójce
...zaraz za podium
...ledwo w pierwszej ósemce
Głosować w ankiecie mogą tylko zalogowani użytkownicy.
22 razy z rzędu naszych koszykarek i koniec
29 marca 2010, 18:56:01
Piękna seria zwycięstw KSSSE AZS PWSZ w lidze ma swój koniec zaraz po tym jak wywalczyliśmy sobie pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym. Przegrywamy jednym punktem z Wisłą Kraków.

29-latka Marta Fernandez nigdy nie była mistrzynią rzutów z dystansu. W tym sezonie Hiszpanka przed sobotą miała na koncie 14 trafień za "trzy". To był 45. wynik w ekstraklasie. W Wiśle znacznie skuteczniejsze w tym elemencie są trzy jej koleżanki. Lepiej było w poprzednich latach (Fernandez gra w Polsce trzeci sezon)? Ależ skąd! Dużo prób, mało celnych trafień. W naszej hali ta koszykarka od zawsze wynajduje jednak dobre fluidy. Wzrok się wyostrza, ręka mniej drży, a KSSSE AZS PWSZ ma straszne kłopoty. To nie było pierwsze spotkanie w historii, w którym pogrążyła nas właśnie Fernandez. W samej końcówce sobotniego pojedynku Wisła odrobiła straty. Po rzucie Eweliny Kobryn objęła prowadzenie 75:74, ale natychmiast za 3 pkt odpowiedziała nasza Justyna Żurowska - 77:75. Do końca meczu pozostało kilka sekund. Zespół gości wykorzystał przerwę w grze na żądanie i piłka trafiła do Fernandez. Hiszpanka chwilę pokozłowała piłkę, pobiegła do rogu boiska. Rzut przez ręce Żurowskiej oraz Agnieszki Kaczmarczyk był zabójczy. Mieliśmy chwilę na akcję rozpaczy, ale jej nie wykorzystaliśmy - pomyliła się słabsza w sobotę Samantha Richards. - Marta pokazała w decydującym momencie klasę - stwierdził z uznaniem gorzowski szkoleniowiec Dariusz Maciejewski. - Zapytałem ją, czy w ogóle w tej akcji widziała kosz. Stwierdziła, że tak. Było trudno, ale wiedziała co robi. Trafić przez ręce dwóch wysokich graczy można tylko, gdy ma się swój szczególny dzień, a Hiszpanka akurat takie wyjątkowe chwile odnajduje właśnie podczas wizyt w Gorzowie.

Więcej czytaj na łamach gazeta.pl

Gazeta Wyborcza
2010.03.15
Ireneusz Klimczak
fot. Daniel Adamski