Pierwszą rundę zakończymy...
...w pierwszej trójce
...zaraz za podium
...ledwo w pierwszej ósemce
Głosować w ankiecie mogą tylko zalogowani użytkownicy.
Dariusz Maciejewski: - Play offy w tym roku będą bardzo zacięte
29 marca 2010, 18:59:17
- Obojętnie z kim będziemy walczyć, zapomnijmy o słabeuszu. Z kolei w półfinałach jednych spotka szczęście i radość, innych wielki płacz -mówi trener koszykarek KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp. i kadry Polski Dariusz Maciejewski.

- Jakie odczucia po sobotnim, kapitalnym, choć przegranym jednym punktem, pojedynku z Wisłą Can Pack Kraków?
- To było fantastyczne widowisko i przedsmak tego, co nas czeka w play offach. Przed nami jeszcze wyjazd do Gdyni. Z Lotosem też powalczymy o zwycięstwo, bo taki mamy charakter. Nasze myśli krążą już jednak przy fazie pucharowej.

- Na kolejkę przed końcem wciąż nie wiemy, z kim zmierzymy się w ćwierćfinale. Ma pan upatrzonego przeciwnika?
- Myślałem, że na tym etapie będą go już znał. Tymczasem w grę wciąż wchodzą trzy ekipy, więc moje założenie, że w ostatnich kolejkach będę przygotowywał zespół pod konkretnego rywala w pierwszej rundzie play off spaliło na panewce.

- Jaki scenariusz pan przewiduje?
- W tym roku play offy będą bardzo zacięte. Absolutnie nie wolno nikogo lekceważyć, nawet zespołów poniżej piątego miejsca. Każdy z nich jest bardzo groźny u siebie. W pierwszej fazie gra toczy się tylko do dwóch zwycięstw, więc należy być mocno skoncentrowanym, bo ewentualna porażka w jednym lub drugim meczu, wprowadza już nerwowość. Wówczas będzie decydować psychika, a nie tylko umiejętności.

- Występ w Pucharze Polski zakończył się dla nas niepowodzeniem. Dlaczego odpadliśmy już w półfinale?
- Po pierwsze, wpływ miało ogromne zmęczenie po ligowym meczu, rozgrywanym dwa dni wcześniej w Lesznie. To był bardzo ważny pojedynek, bo sukces gwarantował nam pierwsze miejsce i spokojne przygotowywanie się do play offów. Po nim ciśnienie z nas zeszło, spadła motywacja. Po drugie, nie było czasu, żeby odpowiednio przygotować się do batalii z CCC Polkowice. Z zespołami z czołówki wystarczy chwila słabości, by rywal to wykorzystał.

Więcej czytaj na łamach gazetalubuska.pl

Gazeta Lubuska
2010.03.16
Paweł Tracz
fot. Bogusław Sacharczuk