Pierwszą rundę zakończymy...
...w pierwszej trójce
...zaraz za podium
...ledwo w pierwszej ósemce
Głosować w ankiecie mogą tylko zalogowani użytkownicy.
Osłabione? A gdzie tam! KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Utex ROW Rybnik 82:65
29 marca 2010, 19:05:37
Operacja "Złoto dla Gorzowa” rozpoczęta. W sobotę KSSSE AZS PWSZ bez problemu ograł u siebie Utex ROW Rybnik i od strefy medalowej dzieli go już tylko krok.


Aby zdobyć mistrzostwo Polski, najlepszy zespół musi mieć nie tylko spore umiejętności, świetnego trenera, apetyt na zdobywanie wysokich celów, bojowego ducha czy wielki charakter, ale przede wszystkim cholernie dużo szczęścia.

Lejącemu wszystkich rywali (tylko jedna porażka) w rundzie zasadniczej KSSSE AZS PWSZ zabrakło w środę właśnie tego ostatniego. W zamykającym pierwszą fazę rozgrywek spotkaniu w Gdyni (zresztą meczu o przysłowiową pietruchę) kontuzji nabawiła się rozgrywająca akademiczek Katarzyna Dźwigalska. Tym samym trenerowi Dariuszowi Maciejewskiemu los wytrącił z dłoni nie tylko kluczową zawodniczkę, ale poważnie ograniczył pole manewru. Z konieczności w sobotnim protokole pojawiły się aż cztery juniorki, w tym debiutująca w ekstraklasie Julia Grelewicz. Co zrozumiałe, to nie one zadecydowały o sukcesie w pierwszym ćwierćfinałowym pojedynku play off.

Bohaterką naszej drużyny była bowiem Ludmiła Sapowa, która po raz kolejny wzięła sprawy w swoje ręce. Rosjanka rozpoczęła koncert od mocnego uderzenia, bo od zdobycia trzech trójek w ciągu... 180 sekund. Potem Luda nadal imponowała skutecznością i znakomitymi podaniami. To ci rosyjski gieroj!
Ponieważ rywalki od początku zostały stłamszone przez naszą obronę, gospodynie szybko odskoczyły na 11:4. Potem rybniczankom wciąż brakowało pomysłu na przełamanie niemocy, a gorzowski walec tylko na to czekał.

Więcej czytaj na łamach gazetalubuska.pl

Gazeta Lubuska
2010.03.21
Paweł Tracz
fot. Bogusław Sacharczuk