Pierwszą rundę koszykarki mają już z głowy. Teraz czas na wielką grę!29 marca 2010, 19:10:12

Cicho, spokojnie, sporo minut dla młodzieży, właściwie swoisty mecz przyjaźni - w takiej atmosferze był rozgrywany drugi i ostatni ćwierćfinał play-off w najbardziej interesującej nas parze. Pojedynek w Pawłowicach (tam ROW Rybnik gra jako gospodarz), w którym gorzowianki pewnie sięgnęły po awans do półfinału, oglądało tylko kilkadziesiąt osób. Nie dotarła do swojej hali... Devanei Hampton, choć widniała w składzie. Nawet trener ROW Mirosław Orczyk nie miał pojęcia, gdzie zabłądziła jego koszykarka.
Rybniczanki ostatni raz w środowym spotkaniu prowadziły w 6. min. Do końca pierwszej kwarty zespół KSSSE AZS PWSZ zdążył wypracować sobie 5 pkt przewagi, grając na bardzo dobrej skuteczności - 62 proc. O dziwo - gorzowianki próbowały rzucać i trafiały wyłącznie za dwa i jedno "oczko". Nie oddały żadnego rzutu z dystansu, choć przecież w sobotę, gdy ogrywały ROW w domu 82:65, próby za 3 pkt aż 12 razy dochodziły celu.
Więcej czytaj na łamach gazeta.pl
Gazeta Wyborcza
2010.03.24
Ireneusz Klimczak
fot. Daniel Adamski






