Pierwszą rundę zakończymy...
...w pierwszej trójce
...zaraz za podium
...ledwo w pierwszej ósemce
Głosować w ankiecie mogą tylko zalogowani użytkownicy.
Brawo dziewczyny! Mamy drugi koszykarski wielki finał!
13 czerwca 2010, 19:36:01
Z Wisłą wam się udało, na nas to za mało! - taki transparent rozwiesili w poniedziałek w Polkowicach gorzowscy kibice, gdy już wiedzieli, że trzeci raz z rzędu wygrywamy w półfinale play-off z CCC. Gorzowskie koszykarki znów zagrają o złoty medal!

Do pierwszego półfinałowego spotkania w Polkowicach KSSSE AZS PWSZ przystępował z dwoma zwycięstwami na koncie. Tyle tylko, że ostatni z gorzowskich meczów odbył się bardzo dawno - 31 marca. Zastanawialiśmy się jaką formę po tak długiej, niecodziennej na tym etapie rozgrywek przerwie, pokażą obie ekipy.

Ciekawe, że obaj trenerzy zdecydowali się zacząć poniedziałkowe starcie identycznymi piątkami jak wcześniejsze pojedynki w Gorzowie - półfinał mistrzostw Polski to już nie czas na jakieś eksperymenty. Na początek minuta ciszy poświęcona ofiarom tragedii pod Smoleńskiem, potem chwilowa dominacja naszej drużyny i dalej seria - nie wahamy się użyć tego stwierdzenia - gospodarskich gwizdków sędziów. Zaczęło się przy prowadzeniu akademiczek 8:5. Katarzyna Dźwigalska przechwytuje piłkę i jest faulowana przez Justynę Jeziorną. Zamiast rzutów wolnych i piłki z boku dla KSSSE AZS PWSZ mamy odgwizdane przewinienie naszej rozgrywającej! W pierwszej kwarcie, w krótkim czasie niby faulujemy jeszcze aż osiem razy. Dlatego remis 17:17 po 10. min gry to bardzo dobry wynik, bo gospodynie wykonywały aż 12 rzutów wolnych, na szczęście trafiły tylko siedem z nich.

Więcej czytaj na łamach gazeta.pl

Gazeta Wyborcza
2010.04.19
Ireneusz Klimczak, Kamil Siałkowski
fot. Kuba Patykowski