Koszykówka: Nie wpada? Walcz na desce30 października 2009, 11:16:38

- To sztuka wygrać, gdy nie idzie - wydukał z ulgą trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski po końcowym gwizdku. Z Odrą Brzeg jego podopiecznym nie szło od samego początku. I nie wynikało to wcale z żelaznej obrony gości tylko naszej straszliwej nieskuteczności pod koszem. Mecz zaczęliśmy koszmarnie, w pierwszej kwarcie z gry trafiliśmy ledwie dwa rzuty z... 17 oddanych! Później lepiej też nie było. Do kosza piłka wpadała rzadziej niż co trzy próby.
Jak to możliwe, że w tej katastrofalnej dyspozycji z rewelacją ligi (Odra wygrała u siebie z Wisłą Kraków i na wyjeździe w Toruniu oraz Lesznie) jednak wygraliśmy? Rywal też nie trafiał zbyt często. Ale przeważyły zbiórki: gorzowianki zebrały 49 piłek z tablic (16 w ataku), koszykarki z Brzegu - 30. - Na odprawie trener zwracał nam uwagę, abyśmy przypilnowały deskę. One są szalone w ofensywnych zbiórkach, ale my im na szaleństwa pod naszym koszem nie pozwoliłyśmy. "Zbiórka" - to było na tablicy napisane dużymi literami. I z zadania się wywiązałyśmy. Następnym razem wypadałoby jeszcze tam dopisać "skuteczność", bo ta była koszmarna - komentowała kapitan gorzowianek Justyna Żurowska.
Więcej czytaj na łamach gazeta.pl
Gazeta Wyborcza
2009.10.26
Kamil Siałkowski
fot. Daniel Adamski






