Wysokie euroligowe progi. Przegrywamy w Madrycie30 października 2009, 11:31:28

Wylatując na historyczny, pierwszy występ w Eurolidze, gorzowskie koszykarki dogoniły resztki lata - na południu wciąż jest tak ciepło, że można chodzić z krótkimi rękawami. Nikt jednak w naszej ekipie nie myślał o opalaniu. Mieliśmy nadzieję, że słońce przede wszystkim zaświeci dla akademiczek - debiutantek w hali Rivas Ecopolis. - Graliśmy w rozgrywkach EuroCup, jeździmy na obce, zagraniczne boiska w sparingach, dlatego liczę, że zupełnie nowe otoczenie w niczym nie będzie nam przeszkadzać - mówił trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski.
Ostrzegaliśmy, że szczególnie dla beniaminka, początki na najbardziej prestiżowych koszykarskich salonach mogą być trudne. Przypisywanie KSSSE AZS PWSZ z urzędu w gronie drużyn, które muszą zagrać w fazie pucharowej to lekka przesada, a takich wielkich optymistów nie brakowało. Tutaj nie ma słabych, przypadkowych zespołów. To prawda, Rivas Ecopolis też jest debiutantem, ale w domu zawsze łatwiej znieść tremę, która musi dopaść nowicjusza. Gra też w naprawdę silnej lidze. Jechaliśmy do Hiszpanii jako jedyna, niepokonana drużyna w polskiej, przecież również nie tak słabej ekstraklasie. To w Eurolidze nie miało absolutnie żadnego znaczenia.
Więcej czytaj na łamach gazeta.pl
Gazeta Wyborcza
2009.10.30
Ireneusz Klimczak
fot. FIBA Europe






