Pierwszą rundę zakończymy...
...w pierwszej trójce
...zaraz za podium
...ledwo w pierwszej ósemce
Głosować w ankiecie mogą tylko zalogowani użytkownicy.
Walczymy z młodością z Sopronu, przegrywamy 64:78
7 listopada 2009, 01:47:50
Z czwartym zespołem Euroligi w poprzednim sezonie zaczęliśmy bardzo równo, potem goniliśmy węgierską drużynę w czwartej kwarcie. Od przegranej w Hiszpanii na pewno jest postęp. To dobrze wróży na przyszłość.

O tym jaką w Sopronie Euroliga jest codziennością (węgierski zespół występuje w tych rozgrywkach nieprzerwanie od wielu lat) świadczy choćby frekwencja na trybunach. Węgrzy jak zwykle byli bardzo żywiołowi, ale na meczu z KSSSE AZS PWSZ - tak samo jak przed tygodniem, gdy ich zespół na inaugurację pokonał Koszyce - wypełnili halę tylko w połowie. Podobnie było w poprzednim sezonie. Hala Euroleasingu pękała w szwach w rundzie finałowej, gdy ta drużyna wspaniale pracowała na awans do Final Four i miano największej rewelacji rozgrywek.

Gorzów to debiutant. Gdy w końcu wrócimy na pierwszy mecz w domu to na pewno w naszej hali przy ul. Chopina trudno będzie znaleźć wolne miejsce, bo przecież jeszcze nigdy nie gościliśmy rywali z tego poziomu. Najpierw jednak przechodzimy szybką lekcję Euroligi na wyjazdach. - To był na pewno lepszy nasz występ niż ten przed tygodniem w Hiszpanii - powiedział po meczu na Węgrzech trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski. - Wygraliśmy, ale nie było łatwo. Gorzów miał kilka szans, aby odwrócić losy spotkania, na szczęście ich nie wykorzystał - przyznał szkoleniowiec Euroleasingu Norbert Szekely.

Więcej czytaj na łamach gazeta.pl

Gazeta Wyborcza
2009.11.05
Ireneusz Klimczak
fot. FIBA Europe