Pierwszą rundę zakończymy...
...w pierwszej trójce
...zaraz za podium
...ledwo w pierwszej ósemce
Głosować w ankiecie mogą tylko zalogowani użytkownicy.
Sukces w Eurolidze to kwestia czasu, a w lidze musimy wygrać w sobotę
7 listopada 2009, 01:50:59
Na początku euroligowej drogi zostawiliśmy zwycięstwa w Hiszpanii i na Węgrzech. Po drugim występie gorzowski zespół koszykarek dał jednak nadzieję na rychłe międzynarodowe zwycięstwo, bo kolejne sukcesy w kraju to tylko kwestia czasu.

Po pierwszej kwarcie remisowaliśmy na Węgrzech z Euroleasingiem Sopron - czwartym zespołem Euroligi w poprzednim sezonie - 18:18. Później jednak zgubiło nas to samo, co tydzień wcześniej podczas spotkania w Hiszpanii - przestoje. Bardzo młoda, ale już utytułowana drużyna węgierska wypracowała sobie bezpieczną przewagę dzięki dwóm seriom punktowym. Nasze akademiczki zażarcie biły się do końca, zniwelowały część strat. - Przegraliśmy, ale ważne, że wyciągnęliśmy wnioski - opowiadał trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski. - Może to dziwnie zabrzmi, ale w obu spotkaniach pokazaliśmy, że gramy z drużynami w naszym zasięgu. Potrzeba nam jednak trochę ogrania, euroligowych doświadczeń. Debiutant jak widać ma pod górkę, tym bardziej, że na otwarcie trzy razy walczy na wyjeździe. Myślę jednak, że w następnym tygodniu, w starciu z silną Pragą, możemy postarać się o niespodziankę.

Więcej czytaj na łamach gazeta.pl

Gazeta Wyborcza
2009.11.06
Ireneusz Klimczak
fot. Daniel Adamski