Pierwszą rundę zakończymy...
...w pierwszej trójce
...zaraz za podium
...ledwo w pierwszej ósemce
Głosować w ankiecie mogą tylko zalogowani użytkownicy.
Trzy euroligowe lekcje naszych koszykarek
12 listopada 2009, 21:47:02
Hiszpania, Węgry i wczoraj Czechy - porażka w Pradze 79:96. Zadebiutowaliśmy w Eurolidze od bolesnych nauk, które mają zaprocentować już w najbliższą środę w historycznym starciu w Gorzowie.

Trzeci z rzędu euroligowy wyjazd wypadł drużynie KSSSE AZS PWSZ do Pragi. Z Gorzowa to "tylko" ok. 420 km - bliżej niż na niektóre mecze ligowe w kraju. W czeskiej stolicy nie mogło więc zabraknąć naszych kibiców, którzy wczoraj, w sile kilkudziesięciu osób, mocno dopingowali nasze akademiczki. - Wyjazd faktycznie najmniej uciążliwy, ale kto wie, czy z dotychczasowych nie najtrudniejszy - przestrzegał trener Dariusz Maciejewski, który wraz z zespołem wcześniejsze porażki w Hiszpanii i na Węgrzech przyjął z pokorą. - Drużyna z Pragi imponuje składem personalnym. Co nazwisko to europejska lub amerykańska gwiazda. Mimo przegranej u siebie z hiszpańskim Rivas Ecopolis, wciąż wygląda mi na jednego z faworytów naszej grupy.

Zaczęliśmy mecz budująco. Wydawało się, że nasi fani, spokojnie przekrzykujący kibiców gospodarzy, naprawdę uskrzydlą gorzowianki. Mieliśmy na koncie 4 pkt po rzutach Izabeli Piekarskiej i Ludmiły Sapowej, a czeska ekipa żadnego. Niestety gospodynie szybko wyszły na prowadzenie 5:4 po "trójce" Greczynki Evanthii Maltsi - MVP ostatnich mistrzostw Europy seniorek - i nie oddały go do końca spotkania.

Więcej czytaj na łamach gazeta.pl

Gazeta Wyborcza
2009.11.11
Ireneusz Klimczak
Fot. FIBA Europe